Dzień dobry,
od listopada 2016 roku noszę aparat ortodontyczny. Moja wada w uzębieniu polegała na tym, że nie posiadam stałej górnej lewej dwójki, dlatego też w miejscu dwójki był stały kieł, a w miejscu gdzie powinien być stały kieł znajdował się kieł mleczny. Pani doktor usunęła mlecznego kła i przesunęła stałego kła na właściwe miejsce. Pierwotnie w miejsce brakującej dwójki miał być wstawiony implant. Jednak okazało się, że dwójka jest zatrzymana w kości, a ortodontka nie daje pewności na wyciągnięcie zęba. Czy w moim przypadku niezbędne jest wyciągnięcie dwójki bądź implant, czy może istnieje inne rozwiązanie? Proszę o odpowiedź.